Jedzenie jak z Twojej kuchni.

Chciałbyś karmić zdrowo i naturalnie, ale nie masz czasu na gotowanie dla Twojego psa? A może boisz się, że nie zapewnisz mu wszystkich składników? Nic dziwnego, bo koncerny nauczyły nas strachu przed samodzielnym przygotowywaniem posiłków. A przecież nasze babcie przez dziesiątki lat radziły sobie same - bez gotowych puszek i suchych chrupek i Google...

Jedzenie jak z Twojej kuchni.

Nie wiem jak Ty, ale ja pamiętam, że kiedyś psy żyły dłużej i tak nie chorowały. Dostawały mięso, podroby, kości i warzywa. Czasem ryż lub kaszę. Tyle, że babcia nie miała dostępu do wielu rodzajów mięsa, a przez to dieta psa była zbyt monotonna. Nie miała też ogromnej wiedzy i dostępu do internetu. To obserwacja samopoczucia psa była dla niej wyznacznikiem. Czy nie masz wrażenia, że zbyt daleko odeszliśmy od natury?

No tak, ale kto ma dziś czas aby gotować dla psa? Przecież sami często jemy w biegu i żyjemy w pośpiechu. Suche karmy to wygoda dla właścicieli, ale jednocześnie najbardziej przetworzony rodzaj psiej diety. Zawierają nawet 40% węglowodanów, a wszyscy wiemy, że pies i kot to mięsożercy. Za większością karm komercyjnych stoją światowe koncerny, dla których zdrowie Twojego zwierzaka wcale nie jest najważniejsze. Są przyczyną nadwagi, chorób przewodu pokarmowego oraz alergii skórnych. Być może zawsze wybierasz bezzbożowe i mięsne karmy, ale one nigdy nie zastąpią naturalnego jedzenia! Karmy mokre to z kolei mało czytelny skład i nadmiar tanich podrobów. Z reguły na próżno szukać w nich prawdziwego mięsa...

Gotować dla psa? No tak, ale czy masz na to czas?

Jolipet to zupełnie inny sposób karmienia. Jedzenie przygotowywane z secem, jakie miała Twoja babcia. Tyle, że wszystko we właściwych proporcjach. A co konkretnie sprawia, że są lepsze od większości karm?

Po pierwsze: przejrzystość i prosty skład, zamiast sztuczek i fałszu koncernów. Surowe mięso (od 60 do 85%), lekko blanszowane warzywa, odrobina ryżu lub ziemniaków - podajesz dokładnie to, co widzisz. Zero konserwantów i wzmacniaczy smaku!

Po drugie: jakość - wszystkie składniki Jolipet są zdatne do spożycia przez ludzi. Jeśli nie chcesz karmić psa odpadami i tanimi podrobami, to Jolipet jest właśnie dla Ciebie. Przepisy zawierają mięso z mięśni, serca i niewielką ilość wątróbki. Wszystko w odpowiednich proporcjach, opracowane przez naukowców akademickich. Nie masz więc obawy, że Twojemu psu czegoś brakuje.

Po trzecie: urozmaicenie. W Jolipet wiedzą, że psy i koty potrzebują urozmaiconej diety aby być zdrowe. Dlatego Twój pies może posmakować różnego mięsa, jak jagnięcina i konina, których próżno szukać w mięsnych sklepach. Przywracamy im szansę posmakowania mięsa. Zamiast suchej chrupki, podajemy prawdziwe, pachnące jedzenie.

Po czwarte: wysoka strawność - od 90 do 94% strawności, co oznacza lepsze wchłanianie składników odżywczych oraz znacznie zmniejsza stolec. Strawność ma zasadnicze znaczenie, bo nie liczy się to , co producent podaje w składzie, ale to czy Twój zwierzak to przyswaja!

Po piąte: łatwy sposób podania. Jedzenie Jolipet i Wolf’s Menu to surowe mrożone medaliony. W łatwy sposób odmierzysz właściwą porcję i ją rozmrozisz.

 

A jeśli nie chcesz karmić na surowo, to możesz podać jedzenie na ciepło... .

Mięsne krążki szybko ugotujesz na parze lub przyrządzisz na patelni, jak burgery. O tak - za taki mięsny, pachnący burger Twój pies pokocha Cię jeszcze bardziej :-) A więc czego możesz się spodziewać po podawaniu Twojemu zwierzakowi karmy Jolipet i Wolf’s Menu? Przede wszystkim większej witalności, idealnej wagi oraz zdrowej skóry i sierści. Spodziewaj się także ogromnej radości z jedzenia oraz idealnie wylizanej miski , czasem razem z podłogą ... :-)

Blanszowanie to sposób na to, by nie jeść surowych warzyw, a równocześnie nie tracić ich chrupkości i świeżego smaku. Blanszowanie polega na tym, że wrzucamy warzywa na chwilę do wrzątku, po czym oblewamy je zimną wodą - stosujemy więc zarówno bardzo wysoką, jak i bardzo niską temperaturę.

Wróć do czytania artykułu.